Na wesoło o książkach, ich autorach i miłośnikach
Pisarstwo to nie zawód, to szereg zawodów.
NON OMNIS MORIAR
Umarł pewien poeta znany,
zostały po nim spodnie z elany.
JESZCZE JEDEN WIESZCZ
Gdy jego księgi
zbłądziły pod strzechy,
ci spod strzech rzekli:
Za jakie grzechy?
WYMIAR
Autor tak płaski, że myślę czasami,
czy go nie znajdę między stronicami.
NA PEWNEGO PISARZA
Cała jego twórczość
dowodzi niezbicie,
że pisał złe powieści
i piórem, i życiem.
DO PEWNEGO SATYRYKA
Szyderstwo twe kuleje
jedynie z tej przyczyny,
że chciałbyś bicz satyry
ukręcić z wazeliny.
NA PEWNEGO FRASZKOPISA
Podziwiajcie jego trudy:
w dwóch linijkach – ile nudy!
ZABIEG KRYTYCZNY
Nie chciał wejść autor do szufladki,
ścięto mu głowę i pośladki.
Po napisaniu książki jednego boli ręka, innego głowa.
BIBLIOFILKA
Do zachwytów literackich
taka była skora,
że nie brała do poduszki
książki bez autora.
BIBLIOFIL
Księgozbiór ma stutomowy,
do ścian dobrany, nie do głowy.
DO BAJKOPISARZA
Kto pisze bajki, niech o tym pamięta,
że się daremnie trudzi,
swoją twórczością obrazi zwierzęta
i zrazi sobie ludzi.
Napisał powieść rzekę. Teraz w niej pływa.
INTELEKTUALNA ROZMOWA
Ona o Prouście,
a on o biuście.
BARDZO PROSTE
Pewien grafoman w pewnym piśmie
drukuje utwór za utworem.
Jak on to robi? Oczywiście
jest tego pisma redaktorem.
O jednym pisarzu mówią, że humor mu dopisuje
najgorsze partie w jego utworach.
KLASYCY
Wiecznym piórem nie pisali,
lecz na wieki pozostali.
Wybór z: Jan Czerny, Epigranaty, Łódź 1983.